Jeszcze kilkanaście lat temu w wielu miejscach dzisiejszych osiedli znajdowały się pola i niezabudowane działki. Dzisiaj stoją tam domy, powstają nowe ulice, a do gminy sprowadzają się kolejne rodziny.
Bliskość Warszawy i dostępność terenów pod budownictwo mieszkaniowe od lat przyciągają osoby, które chcą zamieszkać poza stolicą. Skalę tego zjawiska potwierdzają dane statystyczne.
W rankingu opublikowanym 2 listopada przez Business Insider Polska, przygotowanym na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego o migracjach w latach 2021–2025, Nadarzyn znalazł się na 10. miejscu spośród 2109 analizowanych gmin wiejskich i obszarów wiejskich.
Ranking pokazuje, w których gminach przybywa najwięcej nowych mieszkańców w stosunku do liczby osób już tam mieszkających. Przy jego opracowaniu większe znaczenie nadano migracjom z ostatnich lat. Pokazuje więc, gdzie przeprowadzki przyczyniają się do wzrostu ludności, a nie gdzie znajduje się najlepsza infrastruktura czy najwyższa jakość usług publicznych.
Ponad 2600 mieszkańców więcej
Według danych GUS na koniec 2020 roku gminę Nadarzyn zamieszkiwały 16 644 osoby. Pięć lat później było ich już 19 255. Oznacza to wzrost o 2611 mieszkańców, czyli niemal 16 procent.
W latach 2021–2025 do użytkowania oddano również 1906 mieszkań, zarówno w domach jednorodzinnych, jak i budynkach wielorodzinnych.
Za tymi liczbami kryją się kolejne rodziny, które potrzebują dostępu do podstawowych usług. Nowe domy trzeba zaopatrzyć w wodę, odprowadzić z nich ścieki, zapewnić dojazd, a dzieciom miejsca w szkołach i przedszkolach.
Samo tempo rozwoju budownictwa nie przesądza jeszcze o możliwościach infrastruktury. Pokazuje jednak, jak ważne staje się planowanie inwestycji z odpowiednim wyprzedzeniem.
O demografii dyskutowaliśmy już w 2017 roku
To nie pierwszy raz, gdy na Nadarzyn.TV zwracamy uwagę na skutki napływu nowych mieszkańców.
Już 5 lutego 2017 roku, podczas dyskusji o utworzeniu liceum ogólnokształcącego, przedstawiliśmy wyliczenia dotyczące przyszłej liczby klas w Szkole Podstawowej w Nadarzynie.
Dariusz Zwoliński, ówczesny inicjator utworzenia liceum, odwoływał się w tej dyskusji między innymi do niżu demograficznego. My wskazywaliśmy, że ogólnopolskie tendencje nie muszą odpowiadać sytuacji podwarszawskiej gminy, do której stale sprowadzają się nowe rodziny.
Wówczas szkoła przy ul. Sitarskich miała 25 klas. W 2021 roku, gdy wróciliśmy do sprawy, było ich już 33, przy 29 salach dydaktycznych. Dzisiaj, według aktualnego planu lekcji na rok szkolny 2026/2027, szkoła ma 39 klas.
To o 14 więcej niż w 2017 roku, czyli wzrost o 56 procent.
Dziewięć lat temu spieraliśmy się o to, czy nadarzyńskiej podstawówce wystarczy pomieszczeń. Dzisiaj liczby pokazują, jak bardzo zmieniła się skala jej działalności.
Niż demograficzny, na który wówczas się powoływano, nie zatrzymał wzrostu liczby klas przy Sitarskich. Rzeczywistość okazała się więc znacznie bardziej wymagająca niż tamte przewidywania.
Szkoły pod presją rosnącej liczby uczniów
Według danych oświatowych za rok szkolny 2024/2025 do szkół podstawowych prowadzonych lub dotowanych przez gminę uczęszczało 2435 uczniów. Wychowaniem przedszkolnym objętych było kolejne 1109 dzieci.
Problem odpowiedniej liczby pomieszczeń szkolnych nie należy przy tym wyłącznie do przeszłości.
W lutym 2025 roku wójt Dariusz Zwoliński wskazywał na możliwość wprowadzenia nauki dwuzmianowej w dwóch największych szkołach podstawowych — w Nadarzynie i Ruścu.
Z kolei aktualny plan lekcji szkoły przy ul. Sitarskich przewiduje przedziały zajęć od godziny 7:00 do 16:25. Nie oznacza to, że każdy uczeń rozpoczyna lub kończy naukę o tych godzinach. Pokazuje jednak, jak szerokie ramy czasowe uwzględniono przy organizacji pracy szkoły.
Gmina prowadzi inwestycje oświatowe, w tym rozbudowę szkoły w Woli Krakowiańskiej. Pytanie brzmi jednak, czy realizowane i planowane przedsięwzięcia będą wystarczające wobec dalszego rozwoju budownictwa mieszkaniowego.
Latem mieszkańcy proszeni są o oszczędzanie wody
Kolejnym obszarem, w którym wzrost liczby mieszkańców ma znaczenie, jest zaopatrzenie w wodę.
W maju i czerwcu 2026 roku Przedsiębiorstwo Komunalne Nadarzyn kilkakrotnie apelowało do mieszkańców o ograniczenie jej zużycia. Prośby dotyczyły przede wszystkim podlewania ogrodów, napełniania basenów i mycia samochodów.
Spółka wskazywała, że ograniczenia mają pomóc w zapewnieniu ciągłości dostaw i odpowiedniego ciśnienia w wodociągach.
Warto przy tym spojrzeć na dane z wcześniejszych lat. Według sprawozdania zarządu PKN w 2021 roku sprzedano około 1,19 mln metrów sześciennych wody, a w 2024 roku już blisko 1,58 mln. To wzrost o niemal jedną trzecią.
Nie można go przypisać wyłącznie nowym mieszkańcom. Na zużycie wpływają również warunki pogodowe, działalność firm oraz liczba nieruchomości korzystających z wodociągów.
Szczególnie duże zapotrzebowanie występuje podczas upałów, gdy wiele gospodarstw jednocześnie korzysta z wody do podlewania ogrodów.
PKN dysponuje czterema stacjami uzdatniania wody, a w ostatnich latach prowadzono inwestycje w ich modernizację, w tym w Młochowie-Bielinach.
Czy zwiększające się możliwości infrastruktury odpowiadają również zapotrzebowaniu występującemu podczas najbardziej upalnych dni? To istotna kwestia, zwłaszcza dla mieszkańców miejscowości, w których występowały problemy z dostawami lub ciśnieniem wody.
Oczyszczalnia też odczuwała duże obciążenie
Nie mniej ważna jest gospodarka ściekowa.
W sprawozdaniu zarządu Przedsiębiorstwa Komunalnego Nadarzyn za 2024 rok znalazła się informacja, że z powodu dużego napływu ścieków ograniczono przyjmowanie nieczystości dowożonych do oczyszczalni w Nadarzynie.
Obiekt miał wówczas przepustowość 1800 metrów sześciennych na dobę.
Ograniczenia dotyczące ścieków dowożonych nie oznaczały wstrzymania odbioru ścieków z kanalizacji, ale potwierdzały występowanie problemu dużego obciążenia oczyszczalni.
Od tego czasu podjęto działania zmniejszające obciążenie obiektu. Część ścieków skierowano do oczyszczalni w Grodzisku Mazowieckim. W lipcu 2026 roku PKN informowało o przekazywaniu tam około 850 metrów sześciennych dziennie.
Aby zobrazować tę wielkość, wystarczy wyobrazić sobie 85 pełnych, przydomowych zbiorników na szambo o pojemności 10 tysięcy litrów każdy. Taka ilość ścieków trafiała każdego dnia z gminy Nadarzyn do Grodziska Mazowieckiego rurociągiem.
Jednocześnie przygotowano modernizację oczyszczalni w Nadarzynie, której wartość przekracza 22 mln zł. Na przedsięwzięcie pozyskano około 8,9 mln zł dofinansowania unijnego.
To istotne działania związane z poprawą funkcjonowania systemu.
Nadal jednak nie wszystkie nieruchomości w gminie korzystają z kanalizacji sanitarnej. Według raportu za 2025 rok podłączonych było do niej 57,42 procent budynków. W tym samym roku powstało ponad 23,6 kilometra nowej sieci.
Dalsza rozbudowa kanalizacji będzie więc ważna zarówno dla dotychczasowych mieszkańców, jak i kolejnych osiedli.
10. miejsce to nie tylko powód do dumy
Wysoka pozycja Nadarzyna w zestawieniu migracji pokazuje, że gmina przyciąga nowych mieszkańców. Jest to jednak tylko jedna strona dynamicznego rozwoju.
Druga to zapewnienie odpowiednich warunków codziennego życia.
Dane z ostatnich lat potwierdzają wzrost liczby mieszkańców i klas szkolnych, zwiększenie sprzedaży wody oraz potrzebę modernizacji infrastruktury kanalizacyjnej. Jednocześnie samorząd i przedsiębiorstwo komunalne prowadzą inwestycje mające odpowiadać na te potrzeby.
Pytanie brzmi, czy podejmowane działania będą nadążały za kolejnymi osiedlami i rosnącą liczbą mieszkańców.
Bo rozwoju gminy nie planuje się wyłącznie na podstawie tego, ilu mieszkańców jest dzisiaj. Trzeba przewidywać, ilu może ich być za pięć czy dziesięć lat i jakie potrzeby będą z tym związane.
Do tego potrzebna jest wizja przyszłości. Tyle że wizja oparta na faktach, a nie na uspokajających prognozach o niżu demograficznym tam, gdzie liczba mieszkańców stale rośnie.
Przed dziewięcioma laty ostrzegaliśmy, że ogólnopolski niż demograficzny nie musi oznaczać mniejszej liczby uczniów w Nadarzynie. Od tamtej pory liczba klas w miejscowej podstawówce wzrosła z 25 do 39, a w ostatnich pięciu latach liczba mieszkańców gminy zwiększyła się o ponad 2600 osób.
Można oczywiście nadal patrzeć na ogólnopolskie wykresy i wypatrywać niżu. Tylko warto od czasu do czasu spojrzeć przez okno — na nowe osiedla, kolejne domy i coraz liczniejsze klasy. Bo mieszkańców nie ubywa tylko dlatego, że tak wynika z prognoz dla całego kraju.
Dziesiąte miejsce w Polsce jest powodem do zadowolenia. Ale prawdziwym sprawdzianem rozwoju Nadarzyna będzie nie miejsce w rankingu, lecz to, czy za kilka lat jego mieszkańcy będą mieli zapewnione odpowiednie warunki do życia.
Przyszłości nie wystarczy przewidywać. Trzeba się do niej przygotować.




Komentarze
Wybierz emotikonę
Wybierz GIF