9 sierpnia 2022, imieniny obchodzą: Romualda, Romana, Ireny

~do ~Gminny pinokio:
11:21 09-08-2022
To tak jak ztą sędziną wczoraj protestowała dla opozycji była ich twarzą... więcej »
~df
10:08 09-08-2022
cała sprawa mocno śmierdzi ... dyrektorka narzeka na wójta, że nie... więcej »
~Oby jak najszybciej.
14:46 08-08-2022
Tylko prokurator może tą sprawę rozwiązać i winna osobę wsadzić do... więcej »

NIK o kształceniu w czasie pandemi

Komentarzy (6)
01-02-2022

Najwyższa Izba Kontroli o szkołach w czasie pandemii:


Obniżenie jakości kształcenia, pogłębienie nierówności edukacyjnych oraz pogorszenie kondycji psychofizycznej uczniów i nauczycieli – takie skutki zdalnego nauczania w czasie epidemii Covid-19 w Polsce wykazała kontrola NIK. Zdaniem Izby, niekorzystny wpływ na proces edukacji miał brak systemowych rozwiązań, które zapewniłyby szkołom optymalne warunki do stabilnej pracy dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej. W całym badanym okresie - od stycznia 2020 r. do sierpnia 2021 r. - kolejni ministrowie edukacji wydawali głównie doraźne rekomendacje i wytyczne, dostosowując przepisy do aktualnych potrzeb.

W opinii Najwyższej Izby Kontroli takie działania można usprawiedliwiać wyłącznie w pierwszym okresie epidemii, czyli w drugim semestrze roku szkolnego 2019/2020. Kontrola NIK pokazała, że nieokreślenie standardów nauczania zdalnego lub hybrydowego doprowadziło do tego, że szkoły dowolnie decydowały o sposobie realizacji zajęć dydaktycznych. On-line odbywały się lekcje np. z języka polskiego, języków obcych, matematyki, fizyki i geografii, przy czym zdalnie, w zależności od szkoły organizowano od 30% do nawet 100% zajęć z danego przedmiotu. Z kolei edukacja dla bezpieczeństwa, religia i etyka, a także zajęcia wychowania fizycznego polegały na samodzielnej pracy uczniów, co powodowało przeniesienie procesu nauczania na dzieci i ich rodziców. Z części przedmiotów zajęć nie organizowano wcale.

NIK zwraca także uwagę na problemy z kontrolą realizacji obowiązku szkolnego. W dwóch na 8 kontrolowanych szkół podstawowych, w roku szkolnym 2019/2020 nie sprawdzano frekwencji, kierując się wytycznymi ministra edukacji. W placówce w Jeleniej Górze kontrolę realizacji obowiązku szkolnego prowadzili wychowawcy klas w porozumieniu z pedagogami szkolnymi, z kolei w szkole w Łęcznej, frekwencję uzupełniono za cały okres nauki zdalnej, wpisując uczniom 100% obecności. Doszło do tego, ponieważ w publikacji „Kształcenie na odległość – Poradnik dla szkół” minister edukacji dopuścił możliwość niewpisywania obecności uczniów na zajęciach online, co było niezgodne z obowiązującymi przepisami. Zdaniem Izby, wymagało to od dyrektorów szkół i nauczycieli podjęcia decyzji, czy wpisywać obecność i w ten sposób działać zgodnie z przepisem rozporządzenia ministra edukacji z 2017 r., który nie został ani zmieniony, ani uchylony, czy też zgodnie z zapisem poradnika, który nie stanowił żadnego aktu prawnego, ale mógł być odbierany, jako polecenie służbowe. Z poradnika wynikało również, że jedną z form kontaktu szkół z uczniami oraz ich rodzicami może być tzw. dziennik elektroniczny. Kontrola NIK pokazała jednak, że na koniec 2020 r. tego rodzaju narzędziem nie dysponowała co trzecia szkoła w Polsce.

Brak systemowego podejścia do funkcjonowania szkoły podczas stanu epidemii, a także przypadki wykluczenia cyfrowego uczniów ze względu na brak odpowiedniego sprzętu, dostępu do szybkiego łącza internetowego czy wiedzy technologicznej doprowadziły do nierówności w procesie nauczania. To, zdaniem Izby, wymaga uruchomienia dodatkowych programów wyrównawczych.

NIK skontrolowała działanie Ministerstwa Edukacji i Nauki oraz 5 kuratoriów oświaty, 5 jednostek samorządu terytorialnego i 15 szkół (8 podstawowych i 7 ponadpodstawowych) na terenie pięciu województw: podlaskiego, lubelskiego, lubuskiego, mazowieckiego i dolnośląskiego. Izba objęła kontrolą okres od 1 stycznia 2020 r. do 9 sierpnia 2021 r. (do czasu zakończenia czynności kontrolnych).

Wnioski

Kontrola NIK pokazała, że tradycyjny model nauczania nie przystawał do realiów edukacji online. Epidemia jeszcze mocniej uwidoczniła niedoskonałości systemu oświaty: problemy z komunikacją społeczną, niedostosowanie podstaw programowych i metod nauczania do wyzwań współczesności, zbyt mały nacisk na kompetencje kluczowe.

Zdaniem Izby, brak systemowego podejścia do kształcenia na odległość, niewystarczające wsparcie nauczycieli w postaci szkoleń z prowadzenia lekcji on-line, a także przypadki wykluczenia cyfrowego uczniów pokazują konieczność stworzenia optymalnego modelu funkcjonowania szkół w sytuacji zagrożenia epidemicznego. Powinien on, zgodnie z rekomendacjami środowisk naukowych, zapewnić równowagę pomiędzy wymogami reżimu sanitarnego a działaniami chroniącymi zdrowie psychiczne uczniów.

Więcej informacji :Szkoły w czasach pandemii

Komentarze:
05-02-2022
~czytelnik :
Czy FB się już kończy? kiedyś było GG,potem nasza klasa ,teraz FB ale na fejsie prócz samych reklam ,sponsorowanych oszustów podszywajacych sie pod znane marki czy jak teraz Orlen co kusi zarobkami po 25 tysiaków jak wpłacisz 900 zł a FB nic z tymi oszustami nie robi ,to juz tam nic się nie dzieje same partie polityczne każda jedzie na swojego przeciwnika,oferty pracy zmarnujesz kilka godzin i okzuje się ,że to MLM Teamwork czyli taka piramida finansowa ,że szukają jeleni aby zbierały zrozpaczonych ludzi szukających pracy na wciaganie ich do tej piramidy i pranie im mózgu aby zarobić najpierw musisz u nas robić zakupy im wiecej u nas wydasz to potem zarobisz hmmm ile ludzi daje się na to nabrac??gdzie jest PIP gdzie skarbówka czemu nie kontroluje tych ludzi co werbują innych do roboty ,nie płaca ZUS podatków tylko zwalają to na jakieś dziwne programy partnerskie które de fakto dla tych ludzi miały być pracą,kolejne to same grupy a to roslinki a to samochodziki gdzie kazdy jest eksprtrm i zjadł wszystkie rozumy ,a to grupy gdzie jak ktoś Ci się nie podoba to morzesz mu dupe obrobic ile sie da bo 99% się nie dowie bo go tam nie ma ale ty sobie ulzyłeś ( to coś mi przypomniało jak przed wyborami potworzyły sie fikcyjne konta a aby dyskredytować przeciwników władzy co chce się w danej miejscowści na stołku utrzymać) władza została a konta dziwnie poznikały haha jak w naszej gminie wytarczy mieć znajomych radnych i wszystko się dowiesz jak to wygladło.Kolejne handel danymi czy FB nimi handluje ? przykład masz konto musisz wpisać swoje dane potem jesteś zarzcany sms tetefonami mailami mimo ,że tylko mas FB hmmm? teraz piszą jak to FB traci miliony bo ludzie likwidują swoje konta ,a czemu fikcyjne raz załozone czy zmarłych widnieją nikt ich nie usuwa ? martwe dusze jak cienie się tylko suwają na FB raz widziałam jak osoba nie żyje od roku a ludzie jej składają życzenia urodzinowe -- dla mnie to chore i niesmaczne powinno być nie ma ruchu 6 miesięcy czy rok konto powinno być usunięte --a wtedy okazałoby się że 60% FB znika .Co wy na to?  więcej
04-02-2022
~ping pong:
To też dziedzina sportu powodująca że bark którym posługuje się sportowiec jest lepiej rozwinięty od drugiego. No i skąd mamy te deformacje? Otóż trener powinien tego pilnować.
03-02-2022
~Niech NIK przeanalizuję pracę pewnego byłego WF-isty:
Jako osoba mająca kompetencje w dziedzinie sportu i wychowania fizycznego musze podzielić się z wami pewną ważną obserwacją. Pewien nauczyciel WF-u przez całe życie zawodowe na prowadzonych przez siebie zajęciach WF-u w szkole kazał dzieciom grać w siatkówkę. Normalnie nauczanie WF-u polega na takim doborze ćwiczeń i treningu szerokiej gamy gier by dzieci (ich mięśnie) były optymalnie rozgrzane i rozwijały się równomiernie, co gwarantuje zdrowy wzrost. Trenowanie jednej tylko dziedziny , czy jak kto woli GRY powoduje, że ok 60% mięśni człowieka rozwija się wolno i ostatecznie jest słabo wykształcona. Tak właśnie działo się na przestrzeni wielu lat na lekcjach WF-u u tegoż nauczyciela. Rodzice , lubili tego nauczyciela i cenili za zaangażowanie, tym bardziej że był człowiekiem wygadanym, typową przylepą. Jeśli ktoś nadal nie rozumie powagi tej sytuacji to muszę powiedzieć to dosadniej. Ograniczenie lekcji WF-u w szkole do trenowania jednej gry, jednej dyscypliny sportowej powoduje nierównomierny rozwój fizyczny dzieci co daje o sobie znać już w okolicy 30 roku życia a w okresie 40-60 roku życia walnie przyczynia się do pojawienia się wstępnych oznak niedołężności. Oczywiście nikt tego nie powiąże z błędnie prowadzonymi zajęciami WF-u w szkole podstawowej, przez pewnego lubianego nauczyciela, bo to za dużo czasu i trzeba jeszcze o tym wiedzieć. Ja zadaję sobie pytanie co kierowało tym nauczyciele, że tak szkodliwie prowadził zajęcia z wychowania fizycznego. Albo totalny brak wiedzy, albo zwykłe wyrachowanie by szkolić zawodników dla klubów sportowych. Tylko dlaczego akurat kosztem dzieci?  więcej
02-02-2022
~do jerzy:
Jerzy, nie bądź rura i nie pękaj! Pozycjonujesz się na tym forum od dawna jako czopek odbytniczy wójta, co jest Twoim dobrym prawem i wybirem. Ale dlaczego bez dania w zasadzie powodu i niesprowokowany niczym rozpoczynasz dyskusję od obrażania ludzi (pasie o inteligencji) to pozostaje zagadką. Być może 'ten typ tak ma'.   więcej
02-02-2022
~jerzy:
Przeczytanie i zrozumienie tego tekstu wymaga minimum inteligencji.A że nic nie jest napisane o Zwolińskim to dyskusji raczej nie będzie. Oprócz hejtu który się na mnie wyleje.
02-02-2022
~mimo wszystko:
Nawet jak zajęcia były albo nie, z frekwencją albo nie, wynagrodzenie nauczycieli nie ulegało żadnej zmianie. Jaka więc motywacja do nauczania? Czy ktoś ją widzi?
 
Copyright © 2010 - 2022 Nadarzyn.tv
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE. DALSZE ROZPOWSZECHNIANIE ARTYKUŁÓW, ZDJĘĆ, FILMÓW, TYLKO NA PODSTAWIE PISEMNEJ ZGODY WŁAŚCICIELA PORTALU