21 kwietnia 2021, imieniny obchodzą: Anzelma, Bartosza, Konrada

~Jakaś nagonka na policję?
15:13 21-04-2021
Wczoraj info o wycieku wrażliwych danych ponad 20 tys. funkcjonariuszy (tu... więcej »
~do Niezapominajki
19:08 20-04-2021
Do kogo ta mowa? Zwapliński to kelner i gminny cieć, który nic nie może.... więcej »
~Niezapominajki
17:25 20-04-2021
Wójcie Zwoliński, gałąź obwiązana pomarańczową szmatą stoi w... więcej »

Profesor Grzegorz Sitarski 1932-2015

Komentarzy (23)
11-02-2021

Grzegorz Sitarski urodził się 12 lutego 1932 w Warszawie, w rodzinie nauczycielskiej z Nadarzyna. Jego ojciec Mieczysław Sitarski od roku 1929 pracował w szkole, w Młochowie, a od 1930 r. w Nadarzynie jako nauczyciel przedmiotów ścisłych. Matka Jadwiga z Zawadzkich, pochodziła z Wilna. W tych samych latach, uczyła tam przyrody, śpiewu  i języka rosyjskiego.
Rodzina Sitarskich mieszkała w Nadarzynie przy ulicy Błońskiej 27 (ich domek stoi tam do dziś). Grzegorz spędził tu dzieciństwo i tu dorastał  wraz z młodszą siostrą Elżbietą.  Do szkoły powszechnej poszedł w roku szkolnym 1938/1939. Przerwę w nauce spowodowała rok później wojna. Mimo zajęcia budynku szkoły przez Niemców, Grzegorz Sitarski ukończył drugą klasę  w terminie.  Przez całą okupację uczęszczał do szkoły powszechnej z zakresem nauczania dozwolonym przez Niemców. Przedmiotów zabronionych przez okupanta (historii, geografii) uczył się na tajnych kompletach. W takim trybie rozpoczął też naukę w liceum.
Jego ojciec, był pełnomocnikiem Tajnej Organizacji Nauczycielskiej w Gminie Młochów, co wymagało sporej odwagi, ponieważ każdy donos Niemcom, mógł dla osób w to zaangażowanych przynieść tragiczne skutki. Nie obyło się jednak bez zastraszania. Pojawiały się anonimy wśród których jeden brzmiał „Panie Sitarski jak pan nie przestanie uczyć historii i geografii  to skończy pan w obozie”. Szczęśliwie, tajne nauczanie w Nadarzynie i na terenie całej gminy (szczególnie aktywne w Kostowcu) nie miało tragicznych następstw.
Grzegorz Sitarski od 1945 roku, aż do matury był uczniem gimnazjum,  a potem liceum im. Tomasza Zana w Pruszkowie. Tu rozwinęły się jego nieprzeciętne zdolności, które wykorzystywał do wygrywania szkolnych olimpiad matematycznych. Zdobył też szachowe mistrzostwo Warszawy. Talenty te odziedziczył po swoim ojcu. Po matce był uzdolniony muzycznie, co pozwoliło mu ukończyć również szkołę muzyczną.
Największą jego pasją, była jednak astronomia, a  ta zaprowadziło go w 1950 roku na studia astronomiczne, na wydziale matematyczno-przyrodniczym Uniwersytetu Warszawskiego.

Tuż po zakończeniu studiów, dostrzegając w Grzegorzu Sitarskim potencjał wybitnego badacza zatrudniono go w Polskiej Akademii Nauk, gdzie pracował niemal całe swoje życie  z krótka przerwą, kiedy podjął kilkuletnia pracę w resortowym Instytucie Maszyn Matematycznych, dzięki czemu znalazł się „bliżej” ważnego dla siebie  środowiska warsztatowego, w którym powstawały ówczesne koncepcje i projekty informatyczne tj. systemy sprzętu  oraz  oprogramowania komputerowego.
Do PAN wrócił,  kiedy powstawały w Akademii dwie nowe jednostki organizacyjne związane z astronomią – Centrum Astronomii im. M. Kopernika oraz Centrum Badań Kosmicznych, bardziej interdyscyplinarnie zorientowane na łączenie aspektów badawczych z praktyką eksploracji kosmosu tj. z nowoczesnymi technologiami oraz z międzynarodowymi programami lotów w kosmos.
W Zakładzie Astronomii, Polskiej Akademii Nauk, Obserwatorium Uniwersytetu Warszawskiego, zajmował się badaniem ruchu orbitalnego krótko-okresowej komety Grigg-Skjellerup i w roku 1962 na ten temat obronił pracę doktorską.
Od samego początku swojej pracy jego pasją było badanie ruchu orbitalnego komet i planetoid, wykorzystywał przy tym swój niezmierny talent matematyczny w świecie wciąż rozwijających się języków oprogramowania, stając się w Polsce pionierem w dziedzinie zastosowań komputerów do badania mechaniki nieba. Stworzył unikatowy i stale doskonalony pakiet oprogramowania obliczeń orbitalnych, pozwalający wyznaczać nie tylko dokładne położenia małych ciał Układu Słonecznego, ale także precyzyjnie określać możliwości bliskiego zbliżania się takich obiektów do Ziemi, co bardzo ważne – śledzić prawdopodobieństwo ich zderzeń z Ziemią. Przy tym w sposób szczególny traktował materiał obserwacyjny obejmujący współczesne i odległe w czasie obserwacje danego obiektu. Pakiet ten jest wciąż modyfikowany i rozwijany.
Od 1967 roku, był członkiem Międzynarodowej Unii Astronomicznej (MUA), a w latach 1967-1976, był wiceprezydentem Komisji 20 MUA oraz członkiem grupy roboczej dla spraw komet. W latach 1979-1982 pełnił funkcję prezydenta tej komisji. W uznaniu jego zasług, Międzynarodowa Unia Astronomiczna, w roku 1980 nazwała jego nazwiskiem planetoidę o niskim numerze katalogowym 2042. Dla porównania, dzisiaj mamy już tych ponumerowanych planetoid ponad 400 tysięcy.
W roku 1968 uzyskał tytuł doktora habilitowanego na Uniwersytecie Poznańskim im. Adama Mickiewicza, a podstawą jego habilitacji była praca „Approaches of the Parabolic Comets to the Outer Planets” (opublikowana w „Acta Astronomica” vol. 18:1968 no 2 p.171-195).
Profesorem nadzwyczajnym został w roku 1982, a od 1991 był profesorem zwyczajnym.
Profesor Grzegorz Sitarski był promotorem prac doktorskich, z zakresu z zakresy dynamiki małych ciał układu słonecznego oraz autorem licznych opinii i recenzji prac  na stopnie naukowe nie tylko z mechaniki nieba, ale także z pogranicza astronomii i innych dziedzin.
Od 1997 pracował na Wydziale Fizyki Uniwersytetu w Białymstoku, ale nadal intensywnie pracował naukowo w grupie Dynamiki Układu Słonecznego i Planetologii  Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk.

Losy Grzegorza Sitarskiego nie skupiły się tylko na nauce. W życiu prywatnym miał żonę Anną z domu Buresz, z którą pobrał się w 1962 roku (w 2012 roku obchodzili swoje złote gody). Żona Grzegorza – jest  z wykształcenia bibliotekarzem, ale los sprawił, że w pracy  poszła drogą przede wszystkim badań naukowych. Po studiach na UW, została asystentem w swoim macierzystym Instytucie Bibliotekoznawstwa i Informacji Naukowej, zajmując się z pasją od początku do końca swej pracy zawodowej, zastosowaniem komputerów w pracy bibliotek oraz we wszelkiego rodzaju procesach dokumentacyjnych i informacyjnych.
Grzegorz ze swoją żoną Anną dochowali się dwoje dzieci. Syna Marcina (ur. w 1965 r.), który  z zamiłowania po swojej Babci ze strony mamy został ogrodnikiem, a uzyskując specjalizację w zakresie konserwacji ogrodów historycznych, przez ponad 20 lat przepracował w Łazienkach Królewskich w Warszawie oraz córkę Berenikę  (ur. w 1976 r.- jej starożytne - astronomiczne  imię  wybrał Grzegorz, z nazwy gwiazdozbioru „Warkocz Bereniki”). Berenika jest doktorem biologii. Studiowała na UW, a doktorat zrobiła  w Instytucie Biologii Doświadczalnej im. Nenckiego PAN-u. Z kariery naukowej zrezygnowała, oddając się nauczaniu.


Grzegorz Sitarski zmarł zaraz po swoich 83 urodzinach,  20 lutego 2015 roku. Pochowany został w rodzinnym grobie na cmentarzu w Nadarzynie.


***


Grzegorza Sitarskiego znałem od zawsze, bo był synem moich sąsiadów przy ulicy Błońskiej. Kiedy Grzegorz rozpoczynał studia, ja wkraczałem w świat dziecięcych, a później młodzieńczych zainteresowań. Wiedziałem, że skończył studia i że był astronomem. Jego szkolni koledzy często chwalili się, że znają takiego wykształconego człowieka, ale jego rzadką specjalnością naukową,  zacząłem się interesować dopiero przy okazji opisywania przeze mnie tematów z historii Nadarzyna.
W ostatnich latach odwiedzałem Go dwukrotnie w Białymstoku, często dopytywałem o historię jego Rodziców i szkolne wydarzenia nadarzyńskie. Dużo rozmów prowadziliśmy również telefon. Kiedy na Facebooku ukazała informacja o potrzebie oddawania krwi dla Grzegorza, zgłosiłem się do szpitala. Niestety było już za późno, a ja okazałem się za stary.
Dopiero uroczystość pogrzebowa, w której brały udział uniwersyteckie osobistości i odczytywano kondolencje światowych instytucji naukowych, uświadomiłem sobie jak wielka była to postać. To wtedy zwiększyły się moje zainteresowania jego osobą i dorobkiem naukowym. Przyznaję się i trochę się zawstydziłem, że znałem Grzegorza, jako starszego ode mnie chłopaka z sąsiedztwa, ale nie znałem Go jako uczonego. Dopiero przeczytane lektury o Jego pasjach i dokonaniach,o Jego pozycji w międzynarodowym środowisku astronomów, wzbudziły we mnie wielkie odczucie uznania i dumy, że znałem Grzegorza i że pochodził z Nadarzyna, że wychowywał się na Błońskiej, w moim bliskim sąsiedztwie.
Te moje zainteresowanie Grzegorzem Sitarskim, pobudziło we mnie potrzebę zwrócenia uwagi na także inne osoby z nadarzyńskiego środowiska, również związane ze światem nauki i okazało się, że takich osób urodzonych w Nadarzynie jest o wiele więcej, o czym postaram się również napisać.


Ryszard Zalewski


Bardzo dziękuję p. prof. Danucie Sitarskiej oraz p. prof. Krzysztofowi Ziółkowskiemu za pomoc w opracowaniu tego biogramu.

Komentarze:
07-03-2021
~krytyk:
Dobry artykuł o wspaniałym naukowcu. Niestety dzisiaj mętne postacie są na topie, a naukowcy na marginesie. Władza wspiera nauki religijne, a państwa nowoczesne rozwój nowoczesnych technologii. Nasze dwa najlepsze uniwersytety są pod koniec pięćsetki. Nauka musi być wolna od ideologii, inaczej będziemy w ogonie świata.  więcej
03-03-2021
~A już na pewno, nie mówi to nic o poziomie:
nauczania w szkole. O poziomie korepetycji raczej. Jak biedne dziecko się wybija - to jest faktycznie talent.
17-02-2021
~Mamy tak rozbudowany "przemysł" korepetycji, że trudno:
rozróżnić co jest talentem, a co wynika z zamożności rodziców.
17-02-2021
~Niestety obecnie:
Szkoła Podstawowa przy ul. PP Sitarskich w żaden sposób nie stara się o wyławianie talentów wśród dzieci z Nadarzyna, Wolicy , Strzeniówki... Równanie w dół i po najmniejszej linii oporu. Liczba dzieci uczestniczących i zdobywających jakiekolwiek tytuły w pozaszkolnych konkursach też o tym świadczy. (nie biorę pod uwagę konkursu Hertmana na Szopkę ze śmieci)Obecnie jest tam prawie 500 uczniów.  więcej
15-02-2021
~jeszcze bardziej rzetelnie :
Taka mała uwaga, czy metryka prof Grzegorza to dowód wystarczający?
15-02-2021
~Dla mnie artykuł jest rzetelny.:
Miejsce urodzenia wpisane w indeksie, udostępnionym w atykule. Chociaż z datami i miejscami urodzenia było różnie w dawnych czasach. Dziecko bywało zgłaszane z dużym opóźnieniem, te urodzone poza szpitalami. Daty podawane mniej więcej. I takie rzeczy się działy;)  więcej
15-02-2021
~prosimy bardziej rzetelnie:
Takie tylko małe sprostowanie: Pan Grzegorz Sitarski urodził się w Nadarzynie (a nie jak napisał autor tego opracowania w Warszawie). Dodajmy że to, jak bardzo Jego rodzice, Jadwiga i Mieczysław Sitarscy, byli cenionymi nauczycielami szkoły podstawowej w Nadarzynie, podkreśla fakt, że upamiętniono Ich tam m.in. ulicą Sitarskich. (za:http://ssdp.cbk.waw.pl/UraniaPostepyAstronomii_2015_sitarski.pdf). Dobrze, że autor, pan Zalewski, stara się poruszać tematy związane z historią Nadarzyna w tym osobami zasłużonymi, które były z nasza gminą związane, ale rzetelność takich materiałów też jest ważna - a z tym portal nadarzyn.tv niestety ciągle ma problem   więcej
15-02-2021
~pamiętam:
Pani Jadwiga uczyła mnie śpiewu, Pan Mieczysław matematyki. To były czasy, kiedy do szkoły docierało się pieszo z przemoczonymi nogami i butami. To pamiętam: Pan Sitarski kazał się najpierw suszyć, ogrzać przy piecu i dopiero były lekcje.
15-02-2021
~Ryszard Zalewski:
W społeczności nadarzyńskiej nie jest wiele osób, które zasługują na takie wspomnienie. Przy opisie własnych emocji, przegapiłem te cechy osobowości Ojca jak empatia i poczucie humoru. Pełna informacja ukaże się w Przeglądzie Pruszkowskim poświęconym Gimnazjum i Liceum im. Tomasza Zana.   więcej
15-02-2021
~ mieszkaniec Nadarzyna :
Mieszkam dosyć długo w Nadarzynie i nigdy nie słyszałem o profesorze Sitarskim. Bardzo cieszy mnie że ktoś informuje społeczność o wielkim mieszkańcu Gminy.
15-02-2021
~Berenika:
Bardzo mnie cieszy, że Państwo wspominają Tatę tak pięknie. Brakuje tu moze uwagi, ze był on niezwykle sympatycznym i dowcipnym człowiekiem - no i fantastycznym ojcem.Pozwolę sobie jednak naprostować jeden, może niezbyt istotny szczegół: ja sama niczego nie składałam na ołtarzu macierzyństwa. Z pełną świadomością porzuciłam pracę naukową na rzecz nauczycielskiej - a więc może jest to w świetle historii Nadarzyna jakoś interesujące, że poszłam w ślady swoich dziadków i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Jeszcze raz ogromnie dziękuję Państwu za pamięć o Dziadkach i Tacie.  więcej
13-02-2021
~Też uczeń :
Jak to ?
13-02-2021
~Ryszard Zalewski:
Mam prośbę , do czytelników Nadarzyn TV. Z szacunku dla pana Profesora i Jego Zacnych Rodziców, uwagi nie w sprawie artykułu, przenieście gdzie indziej. Bardzo ceniłbym sobie uwagi, byłych uczniów Naszej Szkoły. Szkoły Powszechnej w Nadarzynie której Stulecie, o którym wiedziały i władze gminy i dyrekcja szkoły.  więcej
12-02-2021
~Zbyszek do 11-02-2021 ~Gra słów to wielka gra i zależy od tego co głosi by dobrze był słyszany.:
Popieram ten wpis. To co się dzieje w tej pijanej gminie to normalnie szok i nienormalnie to kompromitacja na całej linii osób sprawujących władzę w tej gminie.
12-02-2021
~do poniżej:
WN publikują tylko to co im pasuje i tyle w temacie tak samo jak zamieszczają reklamy co z godnie z przepisami jest zabronione ,To nie dziw się ,że tego nie zamieścili, może doszperali się ,że rodzina popiera opozycje ???
12-02-2021
~dziwne:
W 2015 roku nie było ani mru mru o pogrzebie prof. Sitarskiego. Nasza oświata zaspała czy co? Szczególnie że został u nas pochowany w Nadarzynie. A wiadomości nadarzyńskie co na to? Też zaspały?
12-02-2021
~Ewa:
Bardzo dziękuję Ryszardzie za Twoją Pasję, dzięki której wszyscy korzystamy. Wspaniałe uczucie przeczytać o Znamienitym Mieszkańcu rodzinnej miejscowości.
11-02-2021
~Gra słów to wielka gra i zależy od tego co głosi by dobrze był słyszany.:
Kiedyś inteligentni ludzie, którym udało się przeżyć, byli bardzo zdolni i z kwalifikacjami, bo oni byli po prostu mocno wykształceni, a teraz mamy byłego zwykłego wuefistę jako wójta i dalej nie wiemy, co on umie, no w sumie nie wiemy, ale już podejrzewamy czego on ku...a przepraszam nie umie. Jest wójtem ale on ponoć nie rządzi. To może prześledźmy te czasy za komuny kim był jego ojciec w tamtych czasach jakie pełnił funkcje i jakie podejmował decyzje jeżeli je podejmował. Czy miał coś do powiedzenia. Ech ta rodzina.  więcej
11-02-2021
~Dzięki panie Ryszardzie:
Państwo Sitarscy uczyli naród z Nadarzyna i okolic. Bardzo wiele osób pamięta Panią Jadwigę i Pana Mieczysława /trochę był nerwus/. To byli PRAWDZIWI NAUCZYCIELE. Ale do tej pory było o nich cicho w naszej oświacie. Dobrze że choć ulicę nazwano na ich pamiątkę.  więcej
11-02-2021
~do poniżej :
Przeczytałam art. w Głosie Pruszkowa , na stronie facebook Gminy Nadarzyn i teraz- poczułam się w innej atmosferze- szacunku, uznania, Widać duże emocje pana Zalewskiego, a jednocześnie duży wkład w artykuł. Trochę zawiodły mnie informacje ze strony gminy Nadarzyn, bo to ,że w źródłach nie powołano się na pana Zalewskiego to nawet rozumiem, trwa to od lat i żadne zmiany władz gminnych nic nie zmieniły. Przykro mi ,że pan prof. Sitarski potraktowany został tak trochę tak byle jak.   więcej
11-02-2021
~Sentymentalna:
Piękny artykuł, prawdziwa uczta intelektualna i edukacyjna dla ducha, napawająca dumą z Wielkiego Nadarzynianina. Przyznaję, że również mieszkałam w bliskim sąsiedztwie zacnej Rodziny Nauczycielskiej, znałam P. Grzegorza, ale o Jego osiągnięciach i zasługach dla nauki, dowiedziałam się dopiero ze stron historii Nadarzyna. Świadczy to o skromności ludzi wielkich. Pochłonięci pasją i ciężką pracą nie muszą się afiszować, świat ich i tak zauważy. Zacytuję tu maksymę Lwa Tołstoja "Wiedza daje pokorę wielkiemu, dziwi przeciętnego, nadyma małego".Składam serdeczne podziękowania dla Autora artykułu Ryszarda Zalewskiego za to, że rozwijając swoje pasje życiowe, potrafi dzielić się zdobytą wiedzą i tym samym poszerza horyzonty czytelników. Czekamy na więcej.  więcej
11-02-2021
~To ładnie z Waszej strony;):
Fajne pokolenie. Do tej pory są ludzie, którzy uważają, że urodzili się o kilkadziesiąt lat za późno. Mimo wojen, woleliby tamten okres i tamtych ludzi;)
11-02-2021
~uczeń z nadarzyńskiej podstawówki :
Pan Grzegorz to Kolega mojej Babci z tej samej klasy. Babcia bardzo ucieszyła się bo nie wiedziała, że to taki wielki człowiek. Jutro mamy pójść na cmentarz zapalić znicz na jego grobie. A rodzice p. Grzegorza to nauczyciele mojej Babci a pani Sitarska to wychowawczyni.  więcej
 
Copyright © 2010 - 2021 Nadarzyn.tv
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE. DALSZE ROZPOWSZECHNIANIE ARTYKUŁÓW, ZDJĘĆ, FILMÓW, TYLKO NA PODSTAWIE PISEMNEJ ZGODY WŁAŚCICIELA PORTALU