Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił 3 września 2025 r. skargę spółki Hetman na decyzję Ministra Klimatu i Środowiska dotyczącą zawieszenia postępowania o pozwolenie zintegrowane.
To kolejny krok w batalii, która od lat zatruwa życie mieszkańców gminy Nadarzyn.
Geneza konfliktu
Przedsiębiorstwo Usługowe Hetman pojawiło się w Nadarzynie w 2008 roku, gdy uzyskało pierwsze decyzje dotyczące punktu konfekcjonowania surowców wtórnych. W kolejnych latach, dzięki kolejnym opiniom i decyzjom władz gminy oraz starostwa, firma poszerzała działalność.
Kluczowy moment nastąpił w 2013 roku, kiedy wójt gminy Nadarzyn wydał decyzję stwierdzającą brak potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania inwestycji na środowisko. To właśnie ten podpis otworzył drogę do rozbudowy instalacji, która wkrótce zaczęła uciążliwie wpływać na życie mieszkańców.
Jeszcze w tym samym roku mieszkańcy zorganizowali pierwsze protesty, a petycję podpisało 1500 osób domagających się ograniczenia ciężkiego ruchu i ochrony przed odorem.
Lata batalii
Od tamtej pory trwa niekończąca się seria decyzji, odwołań i wyroków. Hetman w 2014 r. złożył wniosek o pozwolenie zintegrowane. Marszałek województwa trzykrotnie je przyznawał – w 2017, 2018 i 2022 r. – ale za każdym razem decyzje były uchylane przez ministra środowiska. To pokazuje, że marszałek wydawał pozwolenia z pominięciem istotnych uchybień, które później wyższe instancje konsekwentnie wykazywały.
W międzyczasie sądy i inspektorzy środowiska nie mieli wątpliwości: działalność Hetmana była uciążliwa. „Sąd trzykrotnie prawomocnymi wyrokami stwierdził uciążliwości spowodowane działalnością PU Hetman, a WIOŚ nałożył łącznie aż 562 989 zł kar” – wskazują akta.
Rola mieszkańców i stowarzyszeń
Największym sprzymierzeńcem mieszkańców okazało się Stowarzyszenie Szpaler, które przez lata składało odwołania, skargi i przypominało instytucjom o obowiązku przestrzegania prawa. „To walka o prawo do normalnego życia” – mówią jego członkowie. Bez ich determinacji wiele uchybień nigdy nie zostałoby podniesionych.
Wyrok z 3 września 2025 r.
Ostatni wyrok nie kończy sprawy, ale jest bardzo ważny. Hetman chciał przyspieszyć procedurę i wznowić postępowanie o pozwolenie zintegrowane. Sąd jednak oddalił skargę spółki, podtrzymując decyzję ministra o zawieszeniu sprawy.
Dla Hetmana oznacza to dalszą niepewność i brak legalnego pozwolenia. Dla mieszkańców – kolejny dowód, że ich wysiłki mają sens, a prawo działa, choć bardzo powoli.
Wnioski
Ta historia pokazuje, jak jeden urzędniczy podpis z 2013 roku mógł zaważyć na życiu całej gminy. Pokazuje też słabość administracji, w której marszałek wydaje pozwolenia, a minister konsekwentnie je uchyla. To chaos, który obciąża nie tylko instytucje, ale przede wszystkim zwykłych ludzi.
Ale wyrok z 3 września 2025 r. daje nadzieję. Każde takie rozstrzygnięcie przybliża mieszkańców do końca uciążliwej epopei. Nadarzyn może wreszcie doczekać się normalności – bez odoru i bez ciężarówek w centrum miejscowości.
Timeline: najważniejsze wydarzenia
Co dalej?
Sprawa Hetmana nie kończy się wraz z wyrokiem z 3 września 2025 r., choć dla mieszkańców to ważne zwycięstwo. Przed gminą Nadarzyn i spółką stoją teraz trzy możliwe scenariusze:
Dla mieszkańców gminy Nadarzyn każda kolejna decyzja czy wyrok to krok do przodu. Choć sprawa ciągnie się od kilkunastu lat, obecny kierunek orzeczeń daje nadzieję, że finał – w postaci ciszy, czystszego powietrza i spokoju – jest coraz bliżej.