9 sierpnia 2022, imieniny obchodzą: Romualda, Romana, Ireny

~do ~Gminny pinokio:
11:21 09-08-2022
To tak jak ztą sędziną wczoraj protestowała dla opozycji była ich twarzą... więcej »
~df
10:08 09-08-2022
cała sprawa mocno śmierdzi ... dyrektorka narzeka na wójta, że nie... więcej »
~Oby jak najszybciej.
14:46 08-08-2022
Tylko prokurator może tą sprawę rozwiązać i winna osobę wsadzić do... więcej »

Ze szkół zniknie śmieciowe jedzenie

Komentarzy (6)
01-04-2015

Od 1 września w szkołach nie wolno będzie sprzedawać produktów, których spożywanie może prowadzić do przewlekłych chorób dietozależnych. Ze szkolnych sklepików zniknąć mają chipsy, batony i słodkie napoje. Zdaniem ekspertów ustawa o bezpieczeństwie żywności i żywienia mimo pewnych braków może zapoczątkować zmiany w nawykach żywieniowych dzieci, bo śmieciowe jedzenie mają zastąpić owoce, jogurty i kanapki. Dobrym pomysłem są również automaty ze zdrowymi przekąskami i ciepłymi napojami.

1 września 2015 roku wchodzi w życie ustawa o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Zakazuje ona sprzedaży i reklamowania śmieciowego jedzenia w szkołach i przedszkolach. Ustawa reguluje dokładnie, jakie wartości odżywcze powinny zawierać produkty dostępne w szkolnych sklepikach, a także dotyczące dopuszczalnej ilości barwników oraz cukru i soli na 100 g. Zabroniona została sprzedaż produktów posiadających takie ilości soli i cukrów, których spożywanie w nadmiarze może prowadzić do przewlekłych chorób dietozależnych. To są m.in. chipsy, słodkie i energetyzujące napoje, jedzenie instant i fast food oraz niektóre ciastka. Zdaniem ekspertów ustawa ma jednak pewne braki.

Nie ma w niej ani słowa o zawartości tłuszczu w produktach. Niestety, absurdalnie dopuszcza ona sprzedaż np. gotowego solonego popcornu lub chrupek, co prawda kukurydzianych, ale smakowych, które nie są odpowiednią przekąską dla dzieci w szkole. Ustawa jest na pewno dobrym punktem wyjścia do tego, co możemy zrobić, aby zmienić asortyment w sklepikach. Jest niedoskonała, ale myślę, że można ją potraktować jako inspirację do dalszych zmian – mówi agencji informacyjnej Newseria Martyna Hnatyszyn, psycholog i psychodietetyk.



W sklepikach szkolnych mają pojawić się produkty mleczne, m.in. jogurty i kefiry. Zwiększy się także asortyment kanapek. Planowane jest także wprowadzenie automatów ze zdrowym jedzeniem, głównie jogurtami, sałatkami owocowymi, świeżymi sokami owocowymi i warzywnymi z krótkim terminem spożycia. W szkołach ma się także pojawić darmowa woda do picia. Zdaniem ekspertów dzieci, mając duży wybór zdrowych i smacznych przekąsek, szybko przyzwyczają się do nowego stylu odżywiania i zapomną o słodyczach.

Dzieciaki bardzo chętnie współpracują, sami podrzucają nam pomysły, co chcieliby, żeby znalazło się w tym asortymencie. Ostatnio pojawił się pomysł, by dostępne były ciepłe napoje, np. kakao, kawa zbożowa czy ciepłe mleko, a my staramy się im to zorganizować i odpowiadać na ich potrzeby. Firmy z nami współpracują, są otwarte na nasze propozycje – mówi Martyna Hnatyszyn.

Obecnie w sklepikach szkolnych dominuje niezdrowe, wysokokaloryczne jedzenie, jak: chipsy, batony czekoladowe, słodkie napoje gazowane. Dostępne są również kanapki, ale te kupowane są głównie przez nauczycieli. Od 1 września śmieciowe jedzenie ma całkowicie zniknąć ze szkół. Zgodnie z ustawą dyrektor placówki, w której działa sklepik bądź automat do sprzedaży jedzenia, będzie zobligowany do kontrolowania, czy sprzedawane są w nich wyłącznie produkty znajdujące się na liście produktów rekomendowanych przez ministra zdrowia. Za złamanie przepisów grożą kary pieniężne.

Komentarze:
02-04-2015
~mn:
kakao? kawa? Przecież to używki. Tego brakowały żeby 6 latki z kawą latały po korytarzach. Rano zamiast soku do sniadania beda prosily uzaleznione o kawe...
01-04-2015
~mama :
do mieszkanki i tu się mylisz dlaczego wszystkich do jednego worka wrzucasz ,wielu rodziców np.i ja i moi znajomi ograniczamy dzieciom śmieciowe jedzenie i to ograniczenie kusi dzieci w sklepiku -jak go tam sprzedają .Wiadomo co zakazane to bardziej kusi .Skoro ja bardzo rzadko pozwalam na jedzenie czipsów picie coca coli i daje kieszonkowe to jaki mam wpływ ,że dziecko kupi to co zakazane (zakazany owoc najbardziej kusi)w sklepiku skoro jest tam dostępne ??????Nie jest to nawyk wyniesiony z domu to sa REKLAMY w TV które kuszą dzieci ,a dzieci sa tylko dziećmi to naiwne istoty które dojrzewają w raz z wiekiem   więcej
01-04-2015
~mieszkanka:
To co kupują dzieci w sklepikach szkolnych jest nawykiem wyniesionym z domu. W domu śmieciowe jedzenie, zupki z proszku, gotowe sosy pseudopomidorowe itp. i oglądanie TV z paczką chipsów a potem wszyscy zdziwieni, że dzieci mają nadwagę.
01-04-2015
~do @mama:
sklepik jak się weźmie do porządnej roboty, to wcale ciężko miał nie będzie, teraz po prostu nic nie robi, poza kasą !
01-04-2015
~mama:
oj to sklepik w szkole będzie miał ciężko
01-04-2015
~Mądre rozwiazanie:
Popieram, nareszcie dzieciaki będą miały szanse choć częściowo unikać szkodliwego dla zdrowia jedzenia
 
Copyright © 2010 - 2022 Nadarzyn.tv
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE. DALSZE ROZPOWSZECHNIANIE ARTYKUŁÓW, ZDJĘĆ, FILMÓW, TYLKO NA PODSTAWIE PISEMNEJ ZGODY WŁAŚCICIELA PORTALU