3 grudnia 2020, imieniny obchodzą: Franciszka, Ksawerego, Lucjusza

Ciekawe uzasadnienie Sądu Apelacyjnego w sprawie nieudostępnienia umów

Komentarzy (18)
20-11-2020

We wrześniu w artykule Wyrok kończący sprawę nieudostępnienia umów cywilnoprawnych przez byłego dyrektora GOS informowaliśmy o zakończonym postępowaniu apelacyjnym, w sprawie nieudostępnienia umów cywilnoprawnych przez ówczesnego dyrektora, a obecnego wójta Dariusza Zwolińskiego, w którym Sąd Apelacyjny podtrzymał wyrok pierwszej instancji.

Dzisiaj otrzymaliśmy z sądu uzasadnienie tej decyzji, które jest dość ciekawe. Sąd, w apelacji obrony nie znalazł nawet jednego zasadnego argumentu, natomiast w oskarżeniu doszukał się przesłanek łagodzących.

Jak zauważył sąd, apelacja obrony została oparta na wielu podstawach, od obrazy prawa materialnego, przez naruszenia przepisów postępowania po błąd w ustaleniach faktycznych. Ma to zdaniem sądu charakter alternatywny i czyni apelację mało przejrzystą, obliczoną na różne warianty możliwego – potencjalnie - rozstrzygnięcia.
Obrońca np. stwierdza, że czynu nie popełniono, ale jeśli przyjąć, że popełniono, to nie zawiera on ustawowych znamion czynu zabronionego, ale jeśli przyjąć, że jednak zawiera, to należy uznać, że oskarżony działał w błędzie.

Zdaniem sądu, tego rodzaju "asekuracyjne” wytwarzanie zarzutów nie jest prawidłowe. Taka konstrukcja apelacji i treść zarzutów wskazuje na brak zdolności w oddzieleniu podstaw i zarzutów odwoławczych.

Sąd Okręgowy uznał, że skarga apelacyjna obrońcy, mimo wielości zarzutów, dotyczy jedynie kilku kwestii, które były podnoszone od początku postępowania w sprawie, a w apelacji "ubrane" zostały w różnorodne zarzuty. Kwestie te sprowadzały się do wyrażenia poglądu, iż:

  1. Nie powinno toczyć się w tej sprawie postępowanie karne, wobec niewyczerpania drogi administracyjnej.

    Zdaniem sądu, wszczęcie i toczenie się postępowania karnego nie jest uzależnione od wyczerpania przez stronę drogi administracyjnej.

  2. Po stronie oskarżonego nie istniał obowiązek udostępnienia informacji publicznej, żądanej przez oskarżyciela subsydiarnego, ponieważ wniosek dotyczył informacji nieistniejących, a to z powodu braku możliwości zawierania umów cywilnoprawnych przez GOS – jednostki nie posiadającej osobowości prawnej.

    W tej kwestii, jak zaznaczył sąd, obrońca również nie miał racji, ponieważ jako dyrektor jednostki organizacyjnej gminy – GOS, był w świetle ustawy osobą zobowiązaną do udostępnienia informacji związanych z działalnością tej jednostki, o ile informacje te znajdowały się w jego posiadaniu, a z materiału dowodowego jednoznacznie wynikało, że wszystkie umowy dotyczące GOS-u znajdowały się w tej jednostce, zatem nimi dysponował.

  3. Bak jest umyślności w działaniu oskarżonego (także zamiaru ewentualnego ), bowiem ze względu na wątpliwości interpretacyjne zwrócił się on o opinię prawną, następnie udzielił odpowiedzi zgodnie z tą opinią, będąc przekonanym, że postępuje zgodnie z prawem, a poza tym nie jest prawnikiem, wobec czego zwrócił się o opinię prawną, nadto, jego właściwości osobiste ( wieloletni nauczyciel, społecznik i funkcjonariusz publiczny, aktualnie wójt, nigdy nie karany ) wykluczają możliwość działania umyślnego, także w zamiarze ewentualnym.

    Tu również zdaniem sądu powyższa argumentacja nie zasługiwała na uwzględnienie, ponieważ jest oczywistym, że sam fakt, iż oskarżony to osoba nie karana, o wskazywanych w apelacji cechach, nie wyklucza możliwości jego działania niezgodnego z prawem, wszak funkcjonariusze publiczni, z racji wykonywania swych funkcji nie są niezdolni do popełniania przestępstw i niejednokrotnie postępują wbrew prawu. Argumenty tego rodzaju są więc chybione. Z kolei, fakt zwrócenia się o opinię prawną i zastosowanie się do sugerowanych wniosków, również o braku umyślności nie przesądza.

  4. W przypadku odmiennego poglądu w powyższych kwestiach, zasadne byłoby przyjęcie, że oskarżony działał w błędzie co do okoliczności stanowiącej znamię czynu zabronionego lub w błędzie co do bezprawności czynu. 

    W tym przypadku sąd stwierdził, iż zarzuty pozostawania oskarżonego "w błędzie" zostały sformułowane przez obrońcę alternatywnie, na wypadek uznania, że oskarżony miał obowiązek udostępnienia informacji publicznej, a argumentacja apelującego w tym zakresie jest lakoniczna i odpowiada argumentacji przywoływanej na potrzeby uzasadnienia zarzutów związanych z brakiem umyślności działania oskarżonego. Obrońca, jak należy domniemywać, upatruje tego błędu w braku prawniczego wykształcenia oskarżonego oraz zastosowaniu się do rekomendowanych rozstrzygnięć zawartych w opinii prawnej, notabene własnego autorstwa. Okoliczności te nie wskazują na działanie w usprawiedliwionej nieświadomości bezprawności czynu.

Sąd zauważył również, że postępowanie oskarżonego cechowała logiczna niespójność. Najpierw uznał on, że w celu uzyskania żądanych informacji powinien wykazać "szczególnie istotny interes publiczny", a dopiero kiedy ten odmówił, oskarżony postąpił w myśl drugiego ze wskazanych rozwiązań. Oznacza to, że skorzystanie z drugiego rozwiązania miało charakter asekuracyjny i nie było efektem urojenia legalności działania.

Co do argumentacji apelacji pełnomocnika oskarżyciela, sąd zgodził się, iż ocena stopnia społecznej szkodliwości czynu winna być dokonywana według innych kwantyfikatorów oaz że Sąd Rejonowy, dokonując oceny czynu oskarżonego, wymienił przesłanki determinujące stopień społecznej szkodliwości, ale nie odniósł się do nich w sposób należyty. Natomiast przesłanki wymienione przez pełnomocnika miały charakter pozaustawowy.

Zdaniem sądu udostępnienie żądanych informacji wiązało się z koniecznością przetworzenia posiadanych dokumentów, co wymagało znacznego nakładu pracy i oderwania od innych bieżących obowiązków, a wnioskodawca nie wskazał "szczególnej istotności dla interesu publicznego", jako dodatkowej przesłanki swojego zapytania.
Na okoliczność łagodzącą miał też fakt, iż kilka miesięcy później, oskarżony opublikował w BIP informacje dotyczące wszystkich umów cywilnoprawnych zawartych w okresie, kiedy pełnił funkcję Dyrektora GOS.

Sąd Okręgowy dostrzegł, że w uzasadnieniu wyroku sądu I instancji, ocena stopnia społecznej szkodliwości czynu miał na uwadze także "właściwości i warunki osobiste oskarżonego", co jednak stanowiło uchybienie, które jak zaznaczono, trafnie dostrzegł pełnomocnik. 

Sąd stwierdził także, że argumenty jakoby należało wziąć pod uwagę rodzaj funkcji pełnionej przez oskarżonego, fakt, iż część umów oskarżony osobiście podpisał, więc miał wiedzę o ich istnieniu, przedłużenie terminu rozpoznania wniosku, domaganie się dodatkowego uzasadnienia wniosku, świadomość obowiązku udzielenia informacji publicznej, które to elementy miałyby mieć wpływ na końcową ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu, nie zasługiwały na uwzględnienie, bowiem świadomość obowiązku udzielenia informacji publicznej nie stanowi okoliczności wpływającej na ocenę karygodności czynu.
Okoliczność, iż część umów oskarżony podpisywał jako osoba upoważniona do ich zawierania, pozostaje bez znaczenia dla oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu. Nie została też wykazana szkoda, jaką miałoby spowodować działanie oskarżonego dla interesu społecznego oraz wnioskodawcy. Finansowe środki publiczne, o wydatkowanie których chodziło (rodzaj kontroli prawidłowości wydatkowania tych środków), były niewielkimi, przy czym brak jest danych, by stwierdzić, że doszło do jakiś nieprawidłowości w gospodarowaniu tymi środkami na skutek zawarcia umów cywilnoprawnych przez gminę.

Dlatego z tych względów zarzuty apelacji oskarżyciela okazały się nieskuteczne.

Uzasadnienie wyroku X Ka 464 2020 

Komentarze:
21-11-2020
~pamiętajcie:
Kierownicy wszystkich jednostek zwani też dyrektorami zawierają umowy zlecenia i je podpisują. Powinni również publikować rejestr takich umów. Dyrektorzy pacówek oświatowych rejestrują u nas swoje umowy w rejestrze gminnym /patrz BIP rejestr umów, aktualny kończy się na wrześniu/. Ten obowiązek dotyczy wszystkich gmin i to robią. Tylko że ujawniają także nazwiska zleceniobiorców bo nie mają nic do ukrycia. I prowadzą je o wiele przejrzyściej.  więcej
21-11-2020
~Dobra zmiana.:
Zgadzam się ze stanowiskiem że likwidacja sądów rejonowych to najlepszy krok w reformie sadownictwa.
21-11-2020
~jerzy:
Ooo!Prawie sami prawnicy na forum.
21-11-2020
~Jak mozna stwierdzić nieprawidłowości skoro zapytanie o nie urzędnik nie udostępnił ich.:
Finansowe środki publiczne, o wydatkowanie których chodziło (rodzaj kontroli prawidłowości wydatkowania tych środków), były niewielkimi, przy czym brak jest danych, by stwierdzić, że doszło do jakiś nieprawidłowości w gospodarowaniu tymi środkami na skutek zawarcia umów cywilnoprawnych przez gminę.  więcej
21-11-2020
~Kpina z wyborców:
Sądy zamiast orzec jak mówią w przepisach to wypaczają ich treść. A przy okazji ratują twarz prokuratury w Pruszkowie, która odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie udzielenia nieprawdziwej odpowiedzi na zapytanie o informację publiczną.
21-11-2020
~Nie zachował ostrożności i popełnił czyn karalny.:
h) art. 9 § 1 w zw. z art. 2 § 2 k.k. poprzezbłędne przyjęcie umyślności, gdy☐ zasadny☐ częściowo zasadny☒ niezasadnyoskarżony jako wieloletni funkcjonariuszpubliczny nie mógł godzić się napopełnienie jakiegokolwiek przestępstwa,a co najwyżej, mógł nie zachowaćwymaganej w danej okolicznościostrożności,  więcej
21-11-2020
~hahahahahahaha ale jaja.:
To jest bardzo długi tekst o tym że masło jest maślane.
20-11-2020
~jerzy z osiedla i ta jego papuga:
Ja jerzy i moja papuga zgadzamy się z wpisem poprzednim, że mianowicie likwidacja sądów rejonowych, to podstawa do zmian w wymiarze sprawiedliwości. Bez tych podstawowych zmian PIS przegra następne wybory. Dajcie tu Pana Antoniego Macierewicza , on wam w sądach zrobi porządek w 6 miesięcy.  więcej
20-11-2020
~Bardzo łatwo sprawdzić pamiętających komunę.:
Reformę sądów trzeba zacząć od likwidacji sądów rejonowych i może przenosić na wcześniejsze emerytury tych sędziów, którzy pamiętają komunę. Może hasło lamparcicy wypie....ć, może było by właściwe, dla pamiętających komunę.
20-11-2020
~Złamał prawo to jest winien juz w pierwszej instancji.:
Własnie po to jest reforma sadownictwa żeby proste sprawy orzekać na pierwszym posiedzeniu a nie toczyć je przez wszystkie instancje.
20-11-2020
~Jeżeli mam rozumieć te dwie instancje to chyba 2+2 ................:
Może się równać 22. Cha cha cha. A to już wyższa geometria. Przypomnę tylko. Od tego wyroku służy odwołanie, do jednostki nadrzędnej, jak by się kto pytał. Może w jednostce nadrzędnej dowiemy się w końcu że 2+2=4. Warto pisać by tą prawidłowość matematyczną sprawdzić, czy się przypadkiem nie zdewaluowała na najwyższym szczeblu. Więc piszmy w naszej sprawie do końca i nawet o jeden dzień dłużej, bo ta sprawa jest nasza gminna.  więcej
20-11-2020
~Szukanie kwadratowych jajec.:
Wyrok w rejonowym i okręgowym to właśnie jest to. Nie udostępnił umów w ramach dostępu do informacji publicznej. Za to jest przewidziana kara , a nie h.j wie co.
20-11-2020
~Nie warte funta kłaków.:
To marne uzasadnienie trzeba koniecznie zaskarżyć.
20-11-2020
~Gucwiński:
Argumentacja obrony to jak skok szympansa z drzewa na lianę i trzy fikołki z saltem nad dołkiem z leśnym wychodkiem. Czego by mecenas nie zrobił to wójt i tak w tej sytuacji zostanie solidnie ochlapany przy lądowaniu.
20-11-2020
~Prof. Lech Falandysz mógłby się uczyć od gminnego prawnika:
20-11-2020
~Marnotrawcy mienia publicznego.:
20-11-2020
~Uzasadnienie od czapy by bronić za wszelką cenę:
Przepis o karalności za nieudzielenie odpowiedzi na zapytanie o inf. publiczną jest jasny - to przestępstwo . Sad najwyraźniej postanowił uratować stanowisko obecnego wójta.
20-11-2020
~008:
Zobaczcie Państwo, ze za takie pokrętne pisma procesowe wójt płaci rocznie kancelarii 140 tys.zł z naszych podatków a za zastępstwo procesowe następne 70 tys. zł. Pieniądze wywalone w błoto. Ale wójt ze swojego nie płaci tylko z naszego publicznego grosza.  więcej
 
Copyright © 2010 - 2020 Nadarzyn.tv
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE. DALSZE ROZPOWSZECHNIANIE ARTYKUŁÓW, ZDJĘĆ, FILMÓW, TYLKO NA PODSTAWIE PISEMNEJ ZGODY WŁAŚCICIELA PORTALU