Od 1 września w szkołach podstawowych obowiązuje ogólna zasada zakazująca uczniom korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń pozwalających na komunikowanie się, nagrywanie obrazu lub dźwięku podczas pobytu w szkole związanego z zajęciami.
Zakaz dotyczy nie tylko lekcji, ale również przerw, świetlicy czy innych zajęć organizowanych przez szkołę.
Nie oznacza to jednak, że telefonu nie wolno przynieść do szkoły. Nowe przepisy dotyczą przede wszystkim korzystania z urządzenia.
Są również wyjątki. Nauczyciel może pozwolić na użycie telefonu, jeżeli jest on potrzebny podczas zajęć albo w nagłej sytuacji wymagającej kontaktu z rodzicem. Wyjątki przewidziano także m.in. ze względów zdrowotnych oraz w sytuacjach zagrożenia życia, zdrowia lub mienia.
Szkoły mają czas do końca 2026 roku na dostosowanie swoich statutów do nowych przepisów. W okresie przejściowym w szkolnych dokumentach nadal można więc znaleźć wcześniejsze, bardzo różne zasady dotyczące telefonów.
A te w szkołach gminy Nadarzyn były naprawdę różne.
Nadarzyn – „strefy telefoniczne”
W statucie Szkoły Podstawowej im. Witolda Doroszewskiego w Nadarzynie zapisano:
„na terenie szkoły można korzystać z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych wyłącznie w wyznaczonych miejscach, tzw. strefach telefonicznych”
Strefy te służyły wyłącznie do komunikacji. Podczas zajęć korzystanie z telefonu było możliwe za zgodą nauczyciela, a w pozostałych sytuacjach urządzenie powinno być schowane w plecaku, torbie lub szafce ucznia.
W przypadku szkoły w Nadarzynie zmiany zaczęły się jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego. 28 sierpnia placówka poinformowała o nowych zasadach korzystania z telefonów i urządzeń elektronicznych w roku szkolnym 2026/2027.
Rusiec – szeroki zakaz obowiązywał już wcześniej
W statucie Szkoły Podstawowej im. Marii Skłodowskiej-Curie w Ruścu zapisano:
„w szkole obowiązuje zakaz używania telefonów/urządzeń w zakresie wszystkich ich funkcji”
Nie był to jednak zakaz bez wyjątków. Nauczyciel mógł pozwolić na wykorzystanie telefonu jako pomocy dydaktycznej.
W ważnych przypadkach, szczególnie związanych ze zdrowiem ucznia, możliwe było również pozostawienie telefonu włączonego i skorzystanie z niego za zgodą nauczyciela. Kontakt rodzica z uczniem szkoła umożliwiała także za pośrednictwem sekretariatu.
Rusiec już wcześniej należał więc do szkół z najbardziej restrykcyjnymi zasadami dotyczącymi telefonów.
Młochów – tylko za zgodą nauczyciela
W Szkole Podstawowej im. Wandy Chotomskiej w Młochowie statut mówi:
„Uczeń może skorzystać z telefonu komórkowego i innych urządzeń elektronicznych jedynie za zgodą nauczyciela”
Zgody mógł udzielić nauczyciel prowadzący zajęcia, nauczyciel dyżurujący albo nauczyciel świetlicy.
W tym przypadku statut nie nakazywał odkładania telefonu do szafki czy pozostawiania go w sekretariacie. Najważniejszą zasadą było uzyskanie zgody nauczyciela na jego użycie.
Kostowiec – telefon przede wszystkim w sekretariacie
Jeszcze inne rozwiązanie zapisano w statucie Szkoły Podstawowej im. św. Stanisława Kostki w Kostowcu:
„Uczeń może korzystać z telefonu komórkowego tylko w sekretariacie szkoły”
Dalsza część zapisu przewidywała jednak możliwość użycia telefonu podczas lekcji i szkolnych imprez za zgodą nauczyciela.
W pozostałym czasie telefony powinny być wyłączone i schowane. Nauczyciel mógł również zezwolić na wykorzystanie urządzenia podczas zajęć, jeżeli było ono potrzebne do realizacji materiału.
Wola Krakowiańska – telefon do szafki
Najbardziej konkretnie miejsce przechowywania telefonu określono w Szkole Podstawowej im. bł. ks. Bronisława Markiewicza w Woli Krakowiańskiej.
W statucie zapisano:
„na terenie szkoły nie można korzystać z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych”
Jeżeli uczeń przyniósł telefon do szkoły, urządzenie miało być przechowywane w jego szafce aż do zakończenia lekcji i opuszczenia budynku.
W uzasadnionych przypadkach nauczyciel mógł jednak pozwolić uczniowi na skorzystanie z telefonu.
Pięć szkół, pięć różnych sposobów
Porównanie statutów pokazuje, jak różnie szkoły próbowały dotąd radzić sobie ze smartfonami.
W Nadarzynie były strefy telefoniczne. W Woli Krakowiańskiej telefon trafiał do szafki. W Kostowcu podstawowym miejscem korzystania z urządzenia był sekretariat. W Młochowie potrzebna była zgoda nauczyciela, a w Ruścu obowiązywał szeroki zakaz używania telefonów.
Od 1 września wszystkie szkoły podstawowe mają jednak wspólny punkt wyjścia: podczas pobytu w szkole uczeń co do zasady nie powinien korzystać z telefonu.
Nie oznacza to, że wszystkie lokalne różnice całkowicie znikną. Szkoły nadal mogą inaczej rozwiązać sprawę przechowywania urządzeń. W jednej telefon może pozostać w plecaku, w innej trafić do szafki, a jeszcze gdzie indziej do specjalnie przygotowanego miejsca.
Zmieniła się jednak podstawowa zasada. Telefon można przynieść do szkoły, ale korzystanie z niego ma być wyjątkiem, a nie codziennością.
Do końca grudnia szkoły mają czas na uporządkowanie swoich statutów i dostosowanie ich do nowych przepisów. Wtedy będzie można sprawdzić ponownie, jak pięć szkół w gminie Nadarzyn ostatecznie ułożyło swoje zasady.




Komentarze
Wybierz emotikonę
Wybierz GIF